Strona 1 z 1
Latanie po pracy
: 22 maja 2012, 20:41
autor: tymek
Hej, chciałbym zaproponować wątek praktyczno - logistyczny, czyli: pochwalcie się, komu udaje się latac po pracy!?
O której najpóźniej startowaliście w Beskidzie Wyspowym?
O której najpóźniej wyjeżdżaliście z Krakowa i udało sie polatać ?
Ja jeszcze nigdy nie latałem po robocie, ale teraz mamy najdłuższe dni, więc jakby się wcześniej urwać z pracy...

Re: Latanie po pracy
: 22 maja 2012, 21:53
autor: Mały
hejka, temat dobry do poruszenia, po pracy pewnie na przeloty niema szans ale na turbożagiel jak najbardziej, my z siwym mamy taki plan że zrywamy się koło 15 z roboty, dzwonimy np. do grzera który jest już na miejscu i pytamy jaki jest warun , jak jest ok to jedziemy, już ze dwa razy udało nam się polatać
pozdro
Re: Latanie po pracy
: 22 maja 2012, 22:16
autor: tymek
O właśnie, na coś takiego też bym się pisał!
Dajcie znać jakbyście się tak wybierali, tylko pasowałoby mi się wstępnie dzień wcześniej umówić, to bym danego dnia pracę zaczął wcześniej.
Re: Latanie po pracy
: 22 maja 2012, 22:24
autor: 3apik
To zależy jaki kto ma układ w pracy i o której może się urwać.
Ja na ten przykład jak mam duże ciśnienie to przychodzę do pracy na 6 i urywam się o 10-11.
Bywa że udaje się jeszcze fajnie polatać. Oczywiście pozostałe 3-4 godziny muszę odrobić i oczywiście nie zawsze jest tak różowo że można się urwać bo np. są zaplanowane spotkania albo pilna robota, a warun niestety nie wybiera. Poza tym trzeba mieć umiar by nie nadwyrężyć tego układu. Ale czasem coś z tego wychodzi

Re: Latanie po pracy
: 22 maja 2012, 22:54
autor: Marcin Kalamat
Re: Latanie po pracy
: 29 maja 2012, 18:24
autor: eltomek
Dołączam się do grupy, piszcie na forum jak będziecie planować gdzieś wypad po pracy. Szczęśliwie często mogę się urwać ok. godz. 15, więc na start o 16:30 jest jeszcze wtedy szansa (dojazd z Krakowa).
Re: Latanie po pracy
: 29 maja 2012, 19:16
autor: Florek
Oj to ja też byłbym zainteresowany. Jestem w stanie sie urwać już o 14 ze Suchej Beskidzkiej

Re: Latanie po pracy
: 30 maja 2012, 11:44
autor: mani3kxc
Nie wiem czy to się liczy... Cały poprzedni sezon, gdy dzień był wystarczająco długi jeździłem po pracy na Żar.
W tym sezonie mniej, ale jeśli tylko będzie pogoda to jadę.
Z powodzeniem można potrenować wykrętkę, a nawet pokusić się o jakiś przelot.
Mam do pokonania 64km, w ciągu 1h15m czyli o 15:15 jestem na szczycie gotowy do lotu.
Grzesiek, z Suchej na Żar to masz chyba jeszcze bliżej niż ja z Jaworzna

.
Re: Latanie po pracy
: 30 maja 2012, 12:34
autor: Florek
W sumie mam podobnie. Do mszany ze suchej mam 35km a na żar ze suchej mam 25km.
Na żar nie jedziłem nigdy po południu, gdyż myslałem że już sie nie opłaca ale jednak sie myliłem.
Moze zgadamy sie kiedyś na jakies latanko na Żarze.
mój numer: 668341715
Re: Latanie po pracy
: 30 maja 2012, 16:36
autor: mani3kxc
Spoko, będę jechał dam znać
