Strona 1 z 2
Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 08:31
autor: matifly
itam. Mam problem z radiem. Po ostatnim lataniu normalnie wyłaczyłem z zablokowaną "klawiaturą". I dziś nie mogłem go włączyć, myślałem ,że rozładowane. Podłączyłem do ładowarki i ładował się chwilę i dalej nie chce się włączyć.
MIELIŚCIE KIEDYŚ TAKI PROBLEM ?
Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 11:31
autor: karolw
Probowałes wyjac calkiem baterie na pare sekund ?
Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 14:09
autor: matifly
Tak próbowałem i dalej nie chce się włączyć

Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 14:37
autor: karolw
Jak nic nie wymyslisz do weekendu, to w piatek najprawdopodobniej bede w wisniowej (i zostane az do niedzieli) to moge rzucic okiem..
Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 17:13
autor: matifly
No ok . Mógłbyś mi podać nr tel to byśmy się kontaktowali .
Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 18:53
autor: lopez
Jeżeli nic innego nie zadziała to włóż baterię naklejką up/down do wewnątrz, tak łopatologicznie chodzi o to, żeby połączyć plus baterii z minusem radia i odwrotnie. Za efekty nie ręcze ale moje wario po takiej operacji zatrybiło.
Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 19:10
autor: eltomek
lopez pisze:Jeżeli nic innego nie zadziała to włóż baterię naklejką up/down do wewnątrz, tak łopatologicznie chodzi o to, żeby połączyć plus baterii z minusem radia i odwrotnie. Za efekty nie ręcze ale moje wario po takiej operacji zatrybiło.
A jakie to ma techniczne uzasadnienie?

W najlepszym przypadku nie stanie się nic, w gorszym spali się dioda prostownicza, ale żeby to miało mieć jakieś zbawienne działanie to bym raczej nie powiedział (choć mogę się mylić).
Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 19:22
autor: lopez
Nie mam technicznego uzasadnienia, ja tylko mówie, jak odblokowałem wario, a dioda prostownicza (nie wiem czy każda ale większość) ma wyższe napięcie przebicia niż 5V (choć moge sie mylić).
Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 19:23
autor: 3apik
eltomek pisze:lopez pisze:Jeżeli nic innego nie zadziała to włóż baterię naklejką up/down do wewnątrz, tak łopatologicznie chodzi o to, żeby połączyć plus baterii z minusem radia i odwrotnie. Za efekty nie ręcze ale moje wario po takiej operacji zatrybiło.
A jakie to ma techniczne uzasadnienie?

W najlepszym przypadku nie stanie się nic, w gorszym spali się dioda prostownicza, ale żeby to miało mieć jakieś zbawienne działanie to bym raczej nie powiedział (choć mogę się mylić).
Upewnić się że już wszystko co dało się zepsuć jest zepsute
Nie podłączaj tej baterii odwrotnie bo wtedy już raczej na pewno z radia nic nie będzie a w najlepszym wypadku z baterii (jeżeli radio ma jakieś zabezpieczenie przed przypadkowym odwrotnym podłączeniem).
Jedyne co mi jeszcze przychodzi do głowy to wyciągnij baterię na dłużej (dzień / dwa). Albo po wyjęciu baterii zewrzyj styki jakimś drucikiem żeby rozładować ewentualnie naładowany kondensator w radiu, który podtrzymuje radio w tym dziwnym stanie. Chodzi mi oczywiście o styki w radiu a nie o te w baterii (sorry za łopatologię ale czasem tak trzeba żeby nie zostać opacznie zrozumianym). Upewnij się przy tym że drucik którym zwierasz ma świeżo zdjętą izolację i nie ma nalotu bo całe to zwieranie o d. rozbić jak nie ma porządnego styku.
Nie gwarantuję że to pomoże ale często działa w takich "upartych" urządzeniach. Jeżeli to nie pomoże to być może usterka jest poważniejsza niż "zwiecha".
Re: Radio INTEK 4040
: 06 maja 2013, 19:28
autor: 3apik
lopez pisze:Nie mam technicznego uzasadnienia, ja tylko mówie, jak odblokowałem wario, a dioda prostownicza (nie wiem czy każda ale większość) ma wyższe napięcie przebicia niż 5V (choć moge sie mylić).
Tak ale podłączając zasilanie odwrotnie polaryzujesz tę diodę w kierunku przewodzenia a nie zaporowym czyli robisz nią mniej lub bardziej chamskie zwarcie baterii. Więc możesz spalić (przegrzać) diodę lub zaszkodzić baterii. To że twoje wario odblokowywało się w takim przypadku i że przeżyło to nie znaczy że każde urządzenie to przeżyje. Zwłaszcza że bateryjki w wariu mają 3V a w radiu pewnie więcej. A że moc rośnie z kwadratem napięcia... i tak dalej i tak dalej... W każdym razie zdecydowanie odradzam zamianę biegunów.